» Tottenham zostaje rozgromiony przez spadkowicza
-
Ostatnia szansa? Tottenham - Brighton.
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
-
Mecz o utrzymanie? Tottenham - Nottingham Forest.
- zobacz więcej wiadomości
Zdecydowanie nie tak wyobrażaliśmy sobie ostatni mecz sezonu. Tottenham przegrywa z Newcastle United aż 1:5. Tym samym Koguty spadają na 3 miejsce dając się wyprzedzić Arsenalowi.
W spotkaniu już od samego początku dominowali gospodarze. Tottenham zupełnie nie radził sobie pod bramką Darlowa. Swoje sytuacje wykorzystali natomiast zawodnicy Beniteza. Pierwszego gola w meczu zdobył w 19' minucie Wijnaldum. W polu karnym piłkę przyjął atakowany przez obrońcę Mitrović. Wystawił ją skrzydłowemu Newcastle, który z łatwością strzelił obok słupka nie dając szans Llorisowi.
Po stracie gola gra Kogutów nic się nie poprawiła. Zawodnicy Tottenhamu nadal nie stwarzali sobie szans, brakowało kreatywności i zaangażowania. Newcastle natomiast nadal atakowało, co skończyło się golem Mitrovica. Serb był zupełnie niekryty w polu karnym i z łatwością wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony.
Po przerwie gra Tottenhamu - przynajmniej na początku - wyglądała trochę lepiej. Pochettino w miejsce Sona i Masona wprowadził Onomaha i Carrolla. Zawodnikom zależało na odrobieniu strat i częściej gościliśmy pod polem karnym Newcastle. Gola dającego szansę na wyrównanie zdobył w 60' minucie Erik Lamela. Argentyńczyk strzelił z bardzo małego konta, czym zaskoczył bramkarza rywali.
Kilka minut później czerwoną kartkę zobaczył strzelec drugiego gola dla gospodarzy. Mitrovic walcząc o piłkę brutalnie sfaulował Kyle'a Walker'a. Atak mógł się nawet skończyć poważną kontuzją. Serb kopnął obrońcę Tottenhamu w piszczel i sędzia był zmuszony usunąć go z boiska. Kibice Tottenhamu ponownie - uwierzyli w odrobienie strat z grającym w osłabieniu rywalem.
W tym momencie wszystko na jedną kartę postanowił postawić Mauricio Pochettino. Jak się jednak okazuje, menadżer z Argentyny nie ma nosa do hazardu... Trener postanowił w miejsce Walkera wprowadził Chadliego, a zawodnicy Tottenhamu rzucili się pod pole karne Newcastle. Taka taktyka zakończyła się istnym pogromem. Obrona Spurs kompletnie nie radziła sobie z kontrami Newcastle, głównie w wykonaniu Townsenda i Sissoko. Lloris musiał wyjmować piłkę z siatki jeszcze 3 razy. Francuza pokonali kolejno - Wijnaldum z rzutu karnego, Aarons i Janmaat.
Tottenham przed meczem nie był jeszcze pewny wicemistrzostwa. Arsenal tracił do drużyny Pochettino tylko 2 punkty. Kanonierzy swoje spotkanie z Aston Villą pewnie wygrali 4:0 i wyprzedzili ekipę Spurs. Newcastle było natomiast pewne spadku. Pomimo udanej końcówki sezonu nie udało im się wyjść ze strefy spadkowej i za rok oglądać ich będziemy w Championship.
Koguty były blisko pobicia rekordu zdobytych punktów w jednym sezonie (72), po raz pierwszy od 21 lat Tottenham mógł zakończyć sezon wyżej niż nasz odwieczny rywal - Arsenal. Pomimo, że ta sztuka się nie udała, ekipa Spurs zagra w następnym sezonie w Lidze Mistrzów, a Harry Kane został królem strzelców Premier League (z 25 golami na koncie).
Tottenham
Lloris (c), Walker, Alderweireld, Vertonghen, Davies; Dier, Mason; Lamela, Eriksen, Son; Kane
ławka:
Vorm, Rose, Wimmer, Carroll, Chadli, Onomah, Clinton
Newcastle
Darlow, Janmaat, Taylor, Mbemba, Dummett, Townsend, Tiote, Colback, Sissoko, Wijnaldum, Mitrovic
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
To boli najbardziej gdy u zawodników nie widzisz zaangażowania.
I jeszcze jako przykład podam zespół barcelony, uprzedzam że nie chodzi mi o drogich zawodników (ławka ich też nie powala na kolana) tylko o samą mentalność zwycięzcy. Przyznam szczerze że jeszcze nie spotkałem się aby zawodnicy tej drużyny przeszli obok meczu, owszem zdaża sie ze im nie wychodzi (słabsza forma, bądź piłka jakimś cudem nie chce wpaść) mają różne wyniki ale Zawsze grają swoje i to przeciwnik ma się dostosować do nich a nie odwrotnie i o to w tym chodzi, masz wyjść i zapierdzielać 90 minut, niezależnie od wyniku.
A żeby zakończyć tylko temat raz na zawsze to:
Po 1. Nikt po takiej końcówce za parę miesięcy, bądź lat nie będzie pamiętał ze graliśmy ładnie, skutecznie i jedwabnie tylko będzie pamiętał że zespół postawił wszystko na mistrza i spadł na trzecie miejsce...(tak samo jak nikt nie będzie pamiętał że legia to najgorszy mistrz od lat [17 porażek] tylko że zdobyła mistrza po raz 11 nie ważne w jakim stylu.
Po 2. Już o tym pisałem, ale widzę że muszę co jakiś czas przypomnieć się...nigdy nie daruję tego zawodnikom (nie klubowi) że przechodzą obok meczu, niezależnie od zajmowanego miejsca (nawet gdyby mieli zapewnione mistrzostwo i ostatnie trzy mecze zagrali by na odpierdol sie zjechał bym ich za to). Najgorsze co może być to brak walki i zaangażowania i tego nigdy im nie odpuszczę.
>>Underek napisał:
>>Hehehehe zczaili się, że edytuję im posty.
hihi, ale z ciebie sprytny chłopak, matka musi być dumna, edytuj do woli
Moja matka niestety wstydzi się mnie, odkąd zakładałem jej ubrania
Ja tam jestem po rozmowie w pracy ze starej daty kibicem liverpoolu i mimo tego że jego zespół nie powalił w tym sezonie to sam przyznał (grzecznie, bez żadnych docinek) że porażka ze spadkowiczem (grającym w 10) bez walki to WSTYD....nie pozostało mi nic innego jak przyznanie mu racji.
@NoName88
Po tym co się stało w ostatnich 4 kolejkach, ja bym nawet kibicom Arsenalu przyznał rację, że piłkarze Tottenhamu to ostatni frajerzy, którzy w tak żałosny sposób przegrali 2 miejsce na ostatniej prostej mając taaaaką przewagę. Pewne rzeczy nazywa się po imieniu i nieważne po której stoisz stronie barykady. Bo po prostu trzeba oddzielić skórokopów od historii i ogólnie klubu. Piłkarz jest, a za rok go nie będzie. Klub będzie zawsze (no w 99% przypadków). I jakby nie daj Boże spierdolili się z ligi to też byś wyrażał oburzenie, że ktoś śmie ich nazwać frajerami czy banda c***a? Wolne żarty. Chyba zapomniał wół jak cielęciem był i rozmów wychowawczych z "
olskimi ligowcami". Albo jest tez druga opcja, że Ty w nich nie uczestniczyłeś, bądź w Twoim klubie nie było takiej potrzeby.
@Underek: mnie również się wiele kwestii nie podobało/nie podoba w związku z Tobą. A celowo napisałem to w taki sposób a nie inny, żeby właśnie pewnych spraw nie wywlekać. Bo mogłem pisać otwarcie. To, że unikasz odpowiedzi jest tylko potwierdzeniem, że pisanie o swojej drużynie "frajerzy" może zaboleć. Przy kolegach po szalu pewnie byś takich sformułowań nie używał ani tym bardziej publicznie nie pochwalał (i to tylko dlatego, że trzecie miejsce w lidze zajęli zamiast drugiego).
Poza tymi nielicznymi wyjątkami, którzy zauważyli niestosowność niektórych sformułowań, cała reszta mam nadzieję, że słówkiem nie piśnie dziś, za rok i za lat pięć, jak któryś z kibiców Arsenalu będzie pisał o Spurs per "frajerzy" bo trzecie miejsce zdobyli a nie drugie.
Ja sobie chyba odpuszczę a obrzucanie się frajerami zostawię innym i nie będę im w tym przeszkadzał.
Ojoj jaka moderacja. Pełen profesjonalizm. A ja tak jak wszyscy fani Arsenalu wolę chłopców. Idę stąd, nie znajdę tu żadnego chętnego geja
Ej panowie,
It's happend again
Arsenal is gay
x again
Miłego dnia 
>>NoName88 napisał:
>>>>Underek napisał:<br />
Co do frajerstwa, to dziwi mnie Twój uporczywy szpan klasycznym, grypsowym znaczeniem tego słowa. "Frajerstwo" jako synonim wstydliwej porażki, klęski, wtopy funkcjonuje w mowie potocznej od lat. <br />
<br />
Myśli, że o szpan chodzi w moim przypadku? Jak mi przyznasz, że jeszcze nie tak dawno temu nazwanie P. na K6 przez jednego z Twoich kolegów po szalu "frajerami" by Cię nie zabolało to zamilczę na tej stronie na wieki. <br />
<br />
A to, że ktoś nie myśli racjonalnie? Od pewnych ludzi się wymaga, by zachowywali spokój nawet w sytuacjach podbramkowych (myślisz, że tłumaczyłbyś się gorącą głową na komendzie po krzywych zeznaniach?). To, że bluzga jakiś hindus i inny Polak, nie oznacza, że musisz być taki sam. A tym bardziej nie powinno oznaczać to przyzwolenia na takie komentarze. <br />
<br />
<br />
Bardzo mylisz konteksty moim zdaniem.
Po pierwsze, nazwanie frajerem kibica w jakimś tam stopniu kumatego frajerem to zupełnie co innego niż nazwanie tak piłkarza, który przegrał mecz.
Po drugie, pisanie o zeznaniach w kontekście gorącej głowy... Nie, gorąca głowa to nie usprawiedliwienie w przypadku pobicia dziecka przez rodzica, albo czegoś poważnego. Natomiast pojechanie piłkarzy swojej drużyny za słaby mecz to rzecz znacznie mniejszego kalibru.
Zauważ też, że nazwanie piłkarzy dziadami, gamoniami, to nie jest atak wymierzony w klub, Tottenham Hottspur, wartości, historię. Nikt nie przestał być kibicem, to po prostu wkurw i frustracja.
Bardzo czarno-biało patrzysz na świat.
>>Underek napisał:
Co do frajerstwa, to dziwi mnie Twój uporczywy szpan klasycznym, grypsowym znaczeniem tego słowa. "Frajerstwo" jako synonim wstydliwej porażki, klęski, wtopy funkcjonuje w mowie potocznej od lat.
Myśli, że o szpan chodzi w moim przypadku? Jak mi przyznasz, że jeszcze nie tak dawno temu nazwanie P. na K6 przez jednego z Twoich kolegów po szalu "frajerami" by Cię nie zabolało to zamilczę na tej stronie na wieki.
A to, że ktoś nie myśli racjonalnie? Od pewnych ludzi się wymaga, by zachowywali spokój nawet w sytuacjach podbramkowych (myślisz, że tłumaczyłbyś się gorącą głową na komendzie po krzywych zeznaniach?). To, że bluzga jakiś hindus i inny Polak, nie oznacza, że musisz być taki sam. A tym bardziej nie powinno oznaczać to przyzwolenia na takie komentarze.
@Komornik: rozgoryczenie rozgoryczeniem, ale obrażanie drużyny, której się kibicuję (i to tylko dlatego, że zajęła trzecie miejsce a nie drugie) to szczyt szczytów. I masz rację: mam problem. Od początków tej strony o czym wspomniałem. Jedno słowo Underka (bo nie wiem na jak inni, ale on, wydawał się rozumieć kibicowskie życie na stadionie - vide wymiana wiadomości na PW) i można likwidować moje konto na t24 i moimi problemami będę dzielił się z kim innym i gdzie indziej.
Masz rację, prawdopodobnie mi się wydaje, bo ci w Londynie są pewnie bardziej wkurwieni. Wygląda to tak Panie starej daty jak to sam określiłeś, na takiej Spursmanii też te słowa padały i nikt słowem nie zwrócił uwagi. Nie wiem ile razy byłeś na WHL co lubisz zaznaczać ale tam siedzą ludzie którzy też jeżdżą do Londynu może byli więcej od Ciebie i też czują rozgoryczenie. Tutaj akurat możesz mówić bo jesteś fanem który na stadionie był, nie tak jak wielu z nas. Tam jakoś nie próbujesz niczego udowadniać. Ja przyznam, liczę się z Twoim zdaniem od dłuższego czasu, ale masz jakiś problem.
Noname88 tak, na poważnie. To pokazuje, że kibic nie mysli racjonalnie na gorąco. I dotyczy to każdej szerokości geograficznej. W pubie w północnym Londynie poleciało wiele bluzgów na naszych, podobnie jak w indonezyjskim domu, amerykańskim mieszkaniu i polskiej stronie fanowskiej.
Nikt tutaj nie uważa Tottenhamu za śmieci, c***owy klub. Kibicujemy mu. Po meczu puściły emocje, dlatego piłkarzom się dostało za tragiczny mecz. Tak jest, było i będzie. Ty jesteś bardziej stonowany w przypadku Spurs - okej, Twoje prawo. Nie chodziło mi dokładnie o samego Górnika i krzesełka, tylko przykład, że niezależnie od stopnia zaangażowania i poziomu rozgrywek, porażka drużyny, której kibicujesz wkurwia.
Co do frajerstwa, to dziwi mnie Twój uporczywy szpan klasycznym, grypsowym znaczeniem tego słowa. "Frajerstwo" jako synonim wstydliwej porażki, klęski, wtopy funkcjonuje w mowie potocznej od lat.
@Komornik
Naprawdę czujesz to co przeżywają w północnym Lądku czy tylko Ci się wydaje? Plują w twarz (i udają że to deszcz) Tottenhamowi tacy "kibice" jak tutaj komentujący. Nie potrzeba ich nawet ubierać w barwy Arsenalu.
@miękki: dla mnie meritum jest to jak kto wyraża się o Tottenhamie, wynik jest przy tym dla mnie kwestią drugorzędną i nie zamierzam się do niej odnosić. A nazwanie kogoś "frajerem" jest w moim świecie jedną z gorszych obelg. Najwidoczniej, jako człowiek trochę starszej daty, nic nie wiem o dzisiejszych "zasadach" pokolenia fejsbuka.
@Underek: Ty tak na poważnie porównujesz jedno z drugim? Tottenham nie poleciał ligę niżej jak KSG. Poza tym (wiesz mniej więcej jakie jest moje podejście do kibicowania) to zabawa krzesełkami niczego nie wyjaśnia. Nie dość, że gruby przypał z tego mieć można to jeszcze wiadomo, że krzesełko nie odda. Kto pojeździł trochę po stadionach to ten fakt rozumie.
Każdy drużyna ma takich kiboli. Sam jestem kibicem Górnika , chodzę na Torcidę i mogę wyobrazić jaki to jest dla tych ludzi szok że od nich drużyna spadła , wkładają wiele sił / czasu n przygotowanie oprawy , organizację itp. to sa ludzie którzy żyją tym klubem. Więc jeśli chodzi o oddawanie koszulek i krzyczenie np. Górnik to my a nie wy , albo że grają bez ambicji to rozumiem , ale no rozpierdalanie stadionu to przesada.
>>NoName88 napisał:
>>Świat się kończy nie przez takich jak Rudzki, ale przez takich kibiców sukcesów, którzy na sezon spoglądają tylko przez pryzmat kilku ostatnich spotkań a nie najlepszego od prawie 30 lat wyniku w lidze. <br />
Niektórych inwektyw to się skomentować nawet nie da. Co niektórych zrozumiałbym gdyby pisali o Arsenalu (choć najśmieszniejsze jest to, że wielu nazywa ich największymi wrogami itd. podczas gdy ich kontakt z rywalami to C+ i koszulka Arsenalu w sklepie. Większość takich, jak nie wszyscy, stopy obok WHL nie postawili, ale i tak to Arsenal to dla nich wróg....), ale...Obrażanie Tottenhamu nie podobało się od początków tej strony (zwłaszcza, gdy robili to Ci, którzy nazywali siebie "redaktorami"<img src=
Fanatycy Górnika rozebrali piłkarzy z koszulek i zdemolowali sektor w Niecieczy, nie mówiąc już o bluzgach, które cały sezon leciały na piłkarzy. Ja dzisiaj naszych nie wyzywałem, co najwyżej śmieję się przez łzy, ale wszędzie kibice reagują skrajnie i na sukcesy i na porażki.
Nie rzucaj mi tutaj dziwnych wywodów co znaczy frajer w więziennej grypserce, każdy wie, ze to słowo weszło do użytku powszechnego i właśnie o takie znaczenie chodzi. Szkoda tylko, że nie potrafisz odnieść się do meritum, czyli 2 punktów w 4 meczach, tylko zmieniasz tory na jakies poboczne wątki.
No bo kibice trzymając za Tottenhamem w północnym Londynie skaczą z radości że na samym końcu przegonił ich rywal który przez 20 lat nie omieszka co roku przypominać o swojej wyższości. No ale co tam. Plują im lub nam w twarz to niech udają i my udawajmy że deszcz pada. Że tylko dostaliśmy 5:1 od zdegradowanego klubu który grał w osłabieniu i strzelił trzy gole. Normalka, to nic że od prawie 60 lat lepszego sezonu nie było ale co tam. Możliwe że sami czegoś podobnego więcej nie przeżyjemy skoro dwa pokolenia nie widziały. No ale co my wiemy, przecież tylko w internecie się dowiedzieliśmy że arsenal na nas pluje. Kim my w ogóle tutaj jesteśmy? Różnica miedzy 3 a 2 miejscem to też pewnie strata kilku-kilkunastu milionów. Nie chciałem tego pisać w sumie, ale skoro według ciebie robienie szumu z przegrania ze zdegradowanym klubem i tym samym w ostatniej kolejce spadnięciem lokatę niżej to błahostka to ja nie wiem co Ciebie rusza. Tak, top 3 to dobry wynik, ale trochę samokrytyki. Ostatnie kilka meczów to po prostu przejście obok meczu. A brakuje tylko 2 zawodników pierwszej jedenastki.
Jesteś jednym z wielu twardych zza monitora a miękkich w realu. Używasz słów, których znaczenia by Cię ulica nauczyła, gdyby tylko odwagi ci starczyło do powtarzania czegoś czego nie rozumiałeś (bo to nie pierwszy raz) i czego pewnie nie zrozumiesz. Do macania ze Szczęsnym byś pasował idealnie, nadajecie na tych samych częstotliwościach...
Hahah grubo. No rzeczywicie zdarza sie. Nie wygrać od 4 meczów i koncertowo spierdolić pewne vicemistrzostwo. Ale to nie jest ważne. Najwazniejsze jest to, że ktoś to nazwał dosadnie po imieniu i jak tak w ogóle można. I gówno mnie obchodzi całościowy wynik w przeciągu miliona lat, skoro są frajerami na poziomie Ajaxu za te ostatnie 4 kolejki.
Świat się kończy nie przez takich jak Rudzki, ale przez takich kibiców sukcesów, którzy na sezon spoglądają tylko przez pryzmat kilku ostatnich spotkań a nie najlepszego od prawie 30 lat wyniku w lidze.
Niektórych inwektyw to się skomentować nawet nie da. Co niektórych zrozumiałbym gdyby pisali o Arsenalu (choć najśmieszniejsze jest to, że wielu nazywa ich największymi wrogami itd. podczas gdy ich kontakt z rywalami to C+ i koszulka Arsenalu w sklepie. Większość takich, jak nie wszyscy, stopy obok WHL nie postawili, ale i tak to Arsenal to dla nich wróg....), ale...Obrażanie Tottenhamu nie podobało się od początków tej strony (zwłaszcza, gdy robili to Ci, którzy nazywali siebie "redaktorami"
. Ale dzisiaj to osiągnęło szczyt szczytów i to tylko dlatego, że 5:1 w plecy dostaliśmy i spadliśmy na trzecie miejsce w tabeli.
DRAMAT....
hahah chyba nikt w to nie wierzył, że koguty kończą sezon w tabeli wyżej od Arsenalu
?
My i tak farta mamy że tak jak mówiłeś nie mieliśmy więcej kontuzji. Bo jeśli tak by się stało to byśmy w okolicach Liverpoolu wylądowali. Tak mamy kilkadziesiąt mln euro do przodu jakby nie było. Mamy w dupie to czy ktoś będzie zmęczony po ME czy nie bo mamy automatyczny awans. Już mi schodzi wkurwienie. Niby jest się z czego cieszyć ale ogromny niesmak jest. Znowu jesteśmy pośmiewiskiem z drugiej strony. Tottenhamie dlaczego tak mnie dobijasz? Ja jestem od kilku godzin jak na prochach, jak pijany. Ani łyka alkoholu nie miałem.
>>Komornik napisał:
>>Wyszedł ***** brak chłodnej głowy i doświadczenia o którym pierdoliłem nie bezpodstawnie kilka miesięcy temu. Tylko zamiotło się to pod dywan bo grali zajebiście. A na koniec wyszedł brak doświadczenia. C*** tam że Alliemu odbiło. Młody jest. Ale że Dembele stracił rozum? Pokuszę się o stwierdzenie Jablony, żeby ci dwaj byli na boisku to inaczej się by to wszystko skończyło.
Przypomnijcie sobie wszyscy jak krzyczałem w styczniu o wzmocnienia.
Wyszedł ***** brak chłodnej głowy i doświadczenia o którym pierdoliłem nie bezpodstawnie kilka miesięcy temu. Tylko zamiotło się to pod dywan bo grali zajebiście. A na koniec wyszedł brak doświadczenia. C*** tam że Alliemu odbiło. Młody jest. Ale że Dembele stracił rozum? Pokuszę się o stwierdzenie Jablony, żeby ci dwaj byli na boisku to inaczej się by to wszystko skończyło.
podpatrzone w necie......
"Tottenham to następni kandydaci obok ajaxu do tytułu frajerów sezonu"
"O to i największa bolączka Tottenhamu, mają dobrych zawodników, nastawienie na kształtowanie młodych talentów. Tylko cóż z tego, skoro to drużyna bez ambicji i woli walki? Ligę Europy oddali za darmo - bo przecież ważniejsza była walka o mistrzostwo Anglii. A dzisiaj oddali drugie miejsce w lidze, bo co to za różnica czy będą drudzy czy może trzeci? I wiadomo, że takie historie się zdarzają, ale zwykle po walce. A tutaj spadkowicz spuścił im łomot, pakując im trzy bramki grając w osłabieniu. A na drugim biegunie Leicester, które grając dzisiaj o pietruszkę walczyło o ten 1 punkt z Chelsea, żeby nie przegrać ostatniego meczu w sezonie. Dlatego to Lisy mają mistrzostwo i chwała im za to"
Żałuję że dziś żadnego chlania nie robiłem. Nie sądziłem nigdy że 3 miejsce będzie powodem do wstydu. Ale w tych okolicznościach. Tylko pod ziemię się zapaść. Jeszcze mnie na twitterze wkurwia ten typ. Ja jestem cały czas malkontent, a jak oni napierdalają na klub to nikt im uwagi nie zwraca. Niech idą na c*** wszyscy oni. Bo napisałem że wiele nie oczekują po Tottenhamie. To jasne. Ale wygrana ze zdegradowanym Newcastle to nie było dużo. Remis to tez nie było dużo.
>>Komornik napisał:
>>A ja się czuję jakbym młotkiem dostał w łeb. No ***** przecież to niemożliwe że tak skończyliśmy jak ostatnie frajery. I to od największych frajerów sezonu dostaliśmy piątkę. Na dodatek 3 nam wbili podczas naszej przewagi jednego zawodnika. Rozjebał nas w 10 klub który spadł z ligi kosztem swojego największego rywala derbowego z kolei. To się nie wydarzyło. To jakiś koszmar ***** zaraz się obudzę z niego.
Nie obudzisz.
A ja się czuję jakbym młotkiem dostał w łeb. No ***** przecież to niemożliwe że tak skończyliśmy jak ostatnie frajery. I to od największych frajerów sezonu dostaliśmy piątkę. Na dodatek 3 nam wbili podczas naszej przewagi jednego zawodnika. Rozjebał nas w 10 klub który spadł z ligi kosztem swojego największego rywala derbowego z kolei. To się nie wydarzyło. To jakiś koszmar ***** zaraz się obudzę z niego.
>>Komornik napisał:
>>Filozofia mentalność najlepsza defensywa najlepsza ofensywa. Gdzie ten screen na którym byliśmy wszędzie pierwsi prócz miejsca w tabeli? Wiecie ile teraz to wszystko jest warte? Nic nie warte. Ja tam nikogo nie chcę zwalniać, ale to co oni 4 kolejki robili to jakiś ***** sabotaż.
Levy'ego należy zwolnić, Masona sprzedać do Bournemouth, Carrolla do... c*** wie gdzie.
Chadli, Son, Carroll, Mason, takimi grajkami nie gra się o wicemistrzostwo.
Filozofia mentalność najlepsza defensywa najlepsza ofensywa. Gdzie ten screen na którym byliśmy wszędzie pierwsi prócz miejsca w tabeli? Wiecie ile teraz to wszystko jest warte? Nic nie warte. Ja tam nikogo nie chcę zwalniać, ale to co oni 4 kolejki robili to jakiś ***** sabotaż.
>>lucek8584 napisał:
>>"Wstyd, żenada, kompromitacja, frajerstwo, nie wracajcie do domu. Jebane patałachy, cała drużyna poza Vormem zasługuje na wielkiego karnego kutasa. Wszyscy powinni do następnego meczu chodzić po ulicy z naklejką "KARNY KUTAS" na czołach. Cała druzyna, frajerzy, drewniaki, leszcze. Wywalic ich wszystkich do Swindon. Nie wierzę, ja naprawdę nie oczekuję cudów ale z ASTON VILLĄ, gdzie na lewej obronie gra taki tuz jak Richardson, a środkiem rządzi Cleverley? Żenada z Burnley, żenada z Villą a na koniec wszyscy z uśmiechem na ustach wezmą pensję. ja pierdolę, to jest skandal."<br />
<br />
<br />
<br />
Specjalnie dla Ciebie, Underek, odkopałem.
Kurde, dobrze powiedziane.
Tak na przyszłość;
Niech lepiej Pochettino temperuje swoich piłkarzy,bo poziom naszej ławki rezerwowych jest po prostu żałosna,nie stać nas na takie wyklucznia jak to miał mirjsce a Allim czy Dembele,a pier*olenie (za przeproszeniem),że z żółtą kartką gra się lepiej jest beznadziejne na równi z dzisiejszym meczem.
"To jest dramat *****"
>>Rusek napisał:
>>
****, ale boli! Dziwię się tylko jak wielu z was sprawa radochę ponapierdzielanie się z drużyny której kibicuję. Obrzydzenie bierze.
***** mać...a co innego zostało ??? albo zbesztanie zawodników (mimo bardzo dobrego sezonu) za ostatnie kilka meczów, albo pogodzenie się z tym i podejście z przymrużeniem oka, bądź płacz w kącie...ostatniego wariantu nie biorę pod uwagę ponieważ w najmniejszym stopniu nie przyczyniłem się do tego co oni dzisiaj odjebali...
"Wstyd, żenada, kompromitacja, frajerstwo, nie wracajcie do domu. Jebane patałachy, cała drużyna poza Vormem zasługuje na wielkiego karnego kutasa. Wszyscy powinni do następnego meczu chodzić po ulicy z naklejką "KARNY KUTAS" na czołach. Cała druzyna, frajerzy, drewniaki, leszcze. Wywalic ich wszystkich do Swindon. Nie wierzę, ja naprawdę nie oczekuję cudów ale z ASTON VILLĄ, gdzie na lewej obronie gra taki tuz jak Richardson, a środkiem rządzi Cleverley? Żenada z Burnley, żenada z Villą a na koniec wszyscy z uśmiechem na ustach wezmą pensję. ja pierdolę, to jest skandal."
Specjalnie dla Ciebie, Underek, odkopałem.
>>Underek napisał:
>>>>meloman84 napisał:<br />
>>z Newcastle to widziałem jedynie plotki o Thauvinie <br />
<br />
Thauvin miał iść do nas jeszcze z Marsylii. Trafił do Newcastle i grał na tyle wspaniale, że odesłali go z powrotem na wypożyczenie. <br />
<br />
http://www.express.co.uk/sport/football/669571/Tottenham-Newcastle-Marseille-Florian-Thauvin-Transfer-News-Rumours-Gossip
>>Rusek napisał:
>>
****, ale boli! Dziwię się tylko jak wielu z was sprawa radochę ponapierdzielanie się z drużyny której kibicuję. Obrzydzenie bierze.
To się nazywa śmiech przez łzy. Reakcja obronna, obrócenie w żart. Ja cały mecz się śmiałem, ale teraz się po prostu poryczałem. Pierdolne jakąś małpkę i tyle, bo co zostało?
Panie kto panu tak spierdolil nie wierzę gramy w przewadze i tracimy 3 gole co tu się od pier dala Newcastle więcej strzelilo niż ostatnich meczach tottenhamie czemu tak dobrze ze lm jest chłopacy zalamani się po spotkaniu wba i tak widzę brak zmienikow Mason,carrol do wyrobania i kupujemy winajdula i napastnika i defensywnego pomocnika
Komornik, co Ty na to?
nadal nie mogą zjebać?
Sędzia ma dobrą drukarnię ![]()
>>Komornik napisał:
>>Nazywajmy rzeczy po imieniu. To jest frajerstwo. Mieć sezon półwiecza i takie coś odjebać? Jak kogoś nie obchodzi że nas anusiaki wyśmiewają to zazdroszczę obojętności.
Jak przegramy to zjebaliśmy, ale oni sie potrafia zjebac w kazdym sezonie i sa zjebani tez, ze mimo tego, ze potencjal finansowy i marketingowy maja o wiele lepszy i rywalizujemy jak rowny z rownym, dla mnie to frajerstwo z ich strony, ze sa żałośni.
Zobaczymy kto się będzie z kogo w przyszłym sezonie smial. Papcio zostaje, Sanchez sie wierci - my mamy wszystko by grać coraz lepiej, Arsn wręcz przeciwnie
Underek : To oczywiste,powinien sfaulować (jako ŚO szczególnie) ale wku*** mnie jak przez pól sezonu ludzie liżą Tobyego po jajach że czysto gra, Lamele chwalą ze progres walkę itd a jak przyjdzie porazka to nagle wszyscy ku** mądrzy i na ławkę wysyłają
Underek : To oczywiste,powinien sfaulować (jako ŚO szczególnie) ale wku*** mnie jak przez pól sezonu ludzie liżą Tobyego zw tal
>>MilesLives napisał:
>>>>kondis23 napisał:<br />
>>To tylko pokazuje, ze nie mamy zmiennikow, stalem murem za Masonem, ale teraz ... pierwszy do wyjebania, to juz przegięcie, ile mozna..<br /><br />
To samo Davies, Carroll, ten pawian Bentaleb, a Lamele i Sona przykleic do ławki i trzeba wzmocnień. <br />
Bez jaj.Moze zacznijmy się czepiać Kane'a ze setki marnuje, Allego że bezczelny a Toby'ego ze nie fauluje. No ludzie... Gramy ch*nie, po Wba siadła im psycha ale i tak 90% zespołu zasługuje na duży szacun a tu takie pie****(<br />
Gdyby Toby sfaulował Costę to Hazard nie wsadziłby nam gola
.
Ja tam jestem spokojny, spodziewałem się, że w którymś momencie sezonu się ośmieszymy. Lads it's Tottenham. W DNA tego klubu jest przegrywanie i klęski.
>>kondis23 napisał:
>>To tylko pokazuje, ze nie mamy zmiennikow, stalem murem za Masonem, ale teraz ... pierwszy do wyjebania, to juz przegięcie, ile mozna..<br />
To samo Davies, Carroll, ten pawian Bentaleb, a Lamele i Sona przykleic do ławki i trzeba wzmocnień.
Bez jaj.Moze zacznijmy się czepiać Kane'a ze setki marnuje, Allego że bezczelny a Toby'ego ze nie fauluje. No ludzie... Gramy ch*nie, po Wba siadła im psycha ale i tak 90% zespołu zasługuje na duży szacun a tu takie pie****(
W szatni Maurycy ich obedrze ze skóry chyba
Ciekawe tylko, czy przyniesie to skutki...
Sam się pierdol. W ostaniej kolejce walczą o vicemistrza, muszą zremisować ze zdegradowanym już Newcastle i po 40 minutach dostają dwa gongi, samemu nie oddając strzału. A przy tym nie potrafią wygrać od 5 meczów i przepierdolą to 2 miejsce z najwięszkym wrogiem. To kim oni sa jak nie frajerami?